niedziela, 14 lutego 2010

Witajcie

Z radością dołączam do olimpijskich dziergaczek :)

W środę odebrałam włóczki z ebay’a w kolorach mniej więcej adekwatnych do sytuacji (efekt niezamierzony, słowo!). Miejmy nadzieję, że to dobry omen :)



Różowatą kupiłam z myślą o Ripple z wiosennej Knitty.

Opis tutaj

Szalik robię na drutach 4.5, więc przybywa dość szybko; tu stan na dzisiaj


Pozdrawiam

lakeekah

2 Comments:

makneta said...

Zapowiada się bardzo ciekawie.

Ja said...

Genialne to jest....