niedziela, 28 lutego 2010

W czasie biegnięcia z Justynką:)

... same mi nogi się ruszały a szydełko prawie wydawało świsty:)))
***
***
***
***
***
A Wronka to nie wiem czy się skończy w trakcie czasu igrzyskowego...
jakaś krnąbrna i się nie daje...

czwartek, 18 lutego 2010

Na cześć prawie brązowej Weroniki... hip, hip HURRRA!

Kibicując Wronice Nowakowskiej pozszywałam wyrysowaną parę dni temu Tildę...
Weronka także jej na imię...
***
Obecnie Weronka wygląda tak:)
***

Hmmm, nie wiem czy się zakwalifikuję...

... suknia została rozpoczęta jakiś czas przed igrzyskami wprawdzie... ale finszowałyśmy w uroczystość otwarcia i na skokach Małysza:) Aż żałuję co nie wpadłam na myśl dokumentowania postępów prac... Efekt jest taki:) Więcej fotek wrzuciłam na bloga do siebie.
***
A dziś rozpoczęłam Tildę... tak się fajnie, o mały włos Weronice wygrało brąz, że na jej cześć lalka będzie miała na imię Weronika...


***

Dzień Dobry:)

No to na początek wypada się ładnie przywitać.
Potem wypada się przedstawić:
jam Edytka zwana czasem Miluszką
blog mój znany był niektórym pod nazwą
"Miluszkowy Kuferek"
***
Tyle identyfikacji a teraz do rzeczy:)
Wieczorkiem pokażę co mi towarzyszy w oglądactwie:)
Wieczorem dopiero, bo mi się baterie ładują do wieczora...