poniedziałek, 10 maja 2010

Panczenistki medalistki - ciąg dalszy


Rezerwowej Natalii Czerwonce nie dane było w biegu wystartować, ale zawodniczka rezerwowa też musi być przygotowana, rezerwowym zawodnikiem nie staje się ktoś wzięty z ulicy. Musi coś umieć, musi mieć wyniki, musi ciężko tyrać!

Dziś Natalia płacze, bo śp prezes Nurowski obiecał, że dostanie stypendium sportpowe. Kiedy Prezesa zabrakło, Natalia dowiedziała się, że sport to nie opieka społeczna. Tak powiedział minister sportu Adam Giersz. Co najbardziej mnie zdziwiło? Moj ulubiony komentator Andrzej Person: Podzielam stanowisko ministra. Proponuję, by na następnych igrzyskach rezerwowym był pan Andrzej, bo jaka to różnica kto wystartuje. Skoro Natalia nie osiągała żadnych wyników, to może ja się załapię? Zgłaszam swoją kandydaturę. Wprawdzie na panczenach nigdy nie jeździłam, ale na figurówkach po zamarzniętym stawie i owszem.
Panie ministrze, a może tak obciążyć Natalkę za strój olimpijski, przelot do Kanady i z powrotem, bo skoro żadnego z niej pożytku, to co będzie zużywać publicznie pieniądze? I nagrodę odbierzcie, bo niby za co?

poniedziałek, 8 marca 2010

Być jak Justyna

Galeria
W tym roku na starcie Biegu Piastów stanęła rekordowa liczba uczestników - ponad 4 tys. Aż żal, że nie posiadam biegówek i do Jakuszyc mam szmat drogi.

poniedziałek, 1 marca 2010

Rzutem na taśmę



Przy powtórkach olimpijskich olimpijska szwedzka czapeczka. Fotki - marnośc straszna, ale cóż można późną nocą

niedziela, 28 lutego 2010

Smętnie...


...donoszę, że zaplanowane odłogiem leży. Co inne w pośpiechu olimpijskim poczyniłam, coby nie skompromitować się ze szczętem.
Czapeczka, której inspiracją była:



Apel do zrzeszonych - a może by do wiosny działania olimpijskie przedłużyć?



sobota, 27 lutego 2010

Jestem niezadowolona


Nie przemyślałam chyba projektu do końca, złapałam na żywioł, to co wpadło pod rękę, a teraz morduję się bez przekonania, na dokładkę po dłuższej dłubaninie palce nie chcą trzymać szydełka.
Ale wczoraj trochę zrobiłam, co niżej prezentuję, kibicując bobsleistom - wszystkim, bo tak naprawdę nie o miejsca chodziło, a raczej o przejazd bez wywrotki. Wywrotki wyglądają strasznie i jakoś nie mam zaufania do tego toru ze zrozumiałych względów.

No i łyżwy - Polki awansowały do półfinału w łyżwiarstwie szybkim w biegu drużynowym. Komentatorzy wykrzykiwali, że sensacja. Lubię takie sensacje. Sensacji dostarczyła Katarzyna Bachleda-Curuś, Katarzyna Woźniak i Luiza Złotkowska ( rezerwowa Natalia Czerwonka).

Polki pokonały Rosjanki, czego nikt się nie spodziewał. Miły i niespodziewany prezent od polskiej ekipy.
Dziś wieczorem półfinał, a także bieg Justyny Kowalczyk - emocji zatem co niemiara.



poniedziałek, 22 lutego 2010

Magdalena Neuner

Dobra sportsmenka, piękna dziewczyna a co najważniejsze fanka robótek ręcznych, o czym wspomnieli nasi komentatorzy. Poszukałam strony i proszę popatrzeć:




Fotka pochodzi z oficjalnej strony Magdaleny Neuner

środa, 17 lutego 2010

Światowy Dzień Kota


Na sportowo ;)





niedziela, 14 lutego 2010

UFO w Vancouver

Mówię tu o short tracku - to moja ulubiona dyscyplina. Wyścigi to jak inwazja UFOludków. Mowy nie ma, by podczas transmisji coś udłubać, co nie znaczy, że nic nie robię. Są takie dyscypliny np skoki narciarskie, że zanim zawodnik zjedzie , wybije się i spadnie, to rządek można machnąć.
Chiński zawodnik Young Wang - fotka z ubiegłego roku, ale chcę zobrazować moje skojarzenia.








Żródło









Dziś szaleją Koreańczycy








Źródło






Szaleję i ja:


sobota, 13 lutego 2010

A może jakiś banerek? Bannerek, chciałam rzec ;)

Ja niestety nie potrafię, ale przyznam się, że cicho liczę na Truscaveczkę. Nie musi to być skomplikowane. Ot, cuś prosto a elegancko.

piątek, 12 lutego 2010

Rysiek testuje trasy zjazdowe w Vancouver


Źródło